
Rozbitek - Chuck Palahniuk
"Podróż donikąd też zaczyna się od pierwszego kroku."
Podobno większość ludzi "lubiących" Fight Club/Podziemny krąg nie ma pojęcia kim jest Palahniuk. Cóż ich strata :D. Znów czytam książki, co oznacza że wypalenie zawodowe minęło. Dla Rozbitka odłożyłem 3 inne książki które jednocześnie przeglądałem. Powieść niby fikcyjna, ale boleśnie wytykająca prawa rządząca tym światem. Jakoś nie mam weny do pisania tego posta, zostawie Was jedynie z kilkoma cytatami. Martwy Bibliotekarz poleca tą książę.
"Jest tak, jakbyśmy mieli wszczepioną tę samą sztuczną pamięć. Nie pamiętamy prawie nic z naszego prawdziwego dzieciństwa, ale pamiętamy wszystko, co zdarzyło się w rodzinach z telewizyjnych seriali. Mamy te same najważniejsze cele. Wszyscy przeżywamy te same lęki."
"Myślisz, że może gdybyś pracował ciężej i szybciej, mógłbyś powstrzymać napór chaosu, ale potem któregoś dnia wymieniasz na tarasie żarówkę z pięcioletnią gwarancją i uświadamiasz sobie, że wymienisz tu żarówkę może jeszcze z dziesięć razy, zanim umrzesz."
"Bo jedyna różnica między samobójstwem a męczeństwem polega w istocie na stopniu zainteresowania mediów. Jeżeli drzewo w lesie pada i nie ma nikogo, kto by to usłyszał, to czy nie jest tak, że ono tylko leży i gnije? A gdyby Chrystus umarł z przedawkowania barbituranów, sam na podłodze w łazience, to czy byłby w Niebie?"

2 komentarze:
Kolejna książka, która zapowiada się bardzo obiecująco i mogłaby znaleźć się na mojej liście rzeczy do pochłonięcia w przyszłości, a której pewnie nigdy nie przeczytam.
Bądźcie przeklęte, jesienna ospałości i marazmie umysłowy! Obym sczezła przez własną opieszałość.
Aha - bardzo fajny blog. Soczyście książkowy i nie popadający przy tym w pompatyczność, lekki i przyjemny, zgrabnie napisany i inne tym podobne miałkie komplementa. Pozdrawiam.
do wszystkich miłośników sztuki dobrej woli. jest fajna akcja w szalenie zacnej sprawie. warta przyłączenia się bez względu na różnice płciowe, religijne, czy te w politycznych zapatrywaniach.
cel – zebranie 100 000 podpisów pod petycją do premiera z apelem o przeznaczenie 1% (dosłownie: jeden procent) z budżetu na kulturę.
o bracia i siostry, co nie samym chlebem żyjecie, a telewizyjne igrzyska nie budzą uśmiechu na waszych pyskach! :)
połączmy się w tym czynie obywatelskim i pokażmy, że siła nas!
pod tym adresem można dowiedzieć się o szczegółach akcji:
http://obywatelekultury.pl/
albo np.:
http://galeriabrowarna.blogspot.com/2010/05/1-na-kulture.html
a tu można złożyć podpis:
http://obywatelekultury.pl/zloz-swoj-podpis/
przekażcie proszę dobrzy ludeczkowie tę wiadomość drogą blogowo-postowo-pantoflową do jak najszerszego grona odbiorców. a jeżeli wola gospodarzu, poświęć proszę dwa zdania tej akcji u siebie na blogu.
dzięki za uwagę i z góry przepraszam jeżeli zakłuciem jakąś harmonię w postach panującą.
pozdrawiam serdecznie z turbo szacunkiem
obywatel kultury
czyli jeden z was
Prześlij komentarz